O Alveo i Akuna

O Alveo i Akuna



Rozmowa i Janem Brykczyńskim, w Akunie na pozycji Vice Presidenta

Co w twoim życiu zmieniło się przez ten czas, gdy współpracujesz z Akuną?
Wszystko. Oczywiście zmieniła się moja sytuacja materialna. Wcześniej nie wiedziałem, co przyniesie następny dzień. Walczyłem. Szarpałem się. Teraz mam stabilny dochód, czuję spokój. Dziś moje życie, mogę powiedzieć, jest komfortowe. Wygodne. I przyjemne. Dużo ciekawych wyzwań i czas na nie. Ale wciąż czuję się tak, jakbym dopiero zaczynał.

Akuna inspiruje nas, żeby coś w sobie zmienić?
Słowo inspiracja pasuje jak ulał. Akuna nie może niczego zmienić, ale może nas zainspirować do zmiany. Mój ukochany cytat brzmi następująco: „Umysł jest jak oko, widzi wszystko, ale nie umie zobaczyć sam siebie". My też czasem nie umiemy zobaczyć sami siebie, ale nasza struktura mówi nam, jacy tak naprawdę jesteśmy, Oczywiście to nie zawsze jest przyjemne i wielu ludzi nie chce tego usłyszeć. Dlatego największe sukcesy w Akunie odnoszą i będą odnosiły osoby, które to zrozumieją. Zrozumieją, że najważniejsze są dobre relacje między ludźmi. Relacje ze swoją grupą. Uważam, że jesteśmy, mówię tu o Akunie, absolutnie na początku drogi. To firma młoda, firma, która osiągnęła ogromny sukces i chwata wszystkim, dzięki którym to się stało.

Co to znaczy, że Akuna osiągnęła sukces?
To znaczy, że ludzie, którzy w niej pracują, osiągnęli sukces. Nie ma sukcesu firmy bez sukcesu poszczególnych ludzi. Jest sukces państwa Gabryniewskich, sukces Juliana Kowalskiego, sukces Marka Wawrzeńczyka, Pawła Boreckiego, Grzegorza Kamińskiego, Grażyny Sarneckiej i innych Vice Presidentów, ale też sukces Tomasza Kwolka i Bogusława Dudzika. Ich ogromny sukces! Obserwuję naszą firmę od pięciu lat i widzę, jak wiele rzeczy zostało w niej udoskonalonych i jak bardzo rozwinęli się współpracujący z nią ludzie, Ale sądzę, że ciągle jeszcze jesteśmy na początku drogi i że ludzie największego sukcesu dopiero się wyłonią. To mogą być zresztą ci sami, którzy tworzą Akunę już dziś...

Nastąpi rozwój ich potencjału?
Albo oni rozwiną swój potencjał, albo liderami za dziesięć lat, naprawdę wielkimi liderami, będą zupełnie inne osoby. Uważam, że jedyną drogą do sukcesu w życiu jest budowanie świetnych relacji z ludźmi. Tylko ci osiągają sukcesy, którzy potrafią je budować. Przyjrzyjmy się naszemu codziennemu życiu. Jeśli kiedyś pracowaliśmy w jakiejkolwiek klasycznej firmie, nie trudno nam było zauważyć, że często to wcale nie ci najbardziej inteligentni awansowali najszybciej. Mówimy, że ktoś ma układy, że ktoś sobie coś załatwił „po znajomości". A to po prostu oznacza, że odpowiednio wcześniej zbudował sobie relacje z odpowiednimi ludźmi. Świetnie jest to pokazane w książce „Inteligencja emocjonalna": to nie IQ tylko EQ ma decydujące znaczenie - nie inteligencja logiczna, tylko inteligencja emocjonalna decyduje o naszym sukcesie w życiu. A w networku uwidacznia się to jeszcze bardziej. Bo tu obowiązują relacje między równymi, absolutnie wolnymi ludźmi. Nie mogę nakazać nikomu, żeby coś zrobił. Mogę go tylko zainspirować. Tylko przekonać. Mogę spowodować, żeby miał do mnie zaufanie i na bazie tego zaufania poszedł w tę stronę, która, jak wynika z mojego własnego doświadczenia, doprowadzi go do sukcesu. Wszelkie nakazowe metody nie mają tu zastosowania.

Wiele osób, gdy usłyszy sformułowanie „budowanie relacji z ludźmi", może poczuć jakiś niepokój, że to nie jest spontaniczne, raczej sztuczne, wykreowane.
Ale nie chodzi tu o żadną manipulację! Zasada jest bardzo prosta: jeśli chcemy osiągnąć sukces w Akunie, musimy stworzyć relację z drugim człowiekiem, inaczej mówiąc, poznać tego drugiego człowieka, zainteresować się nim, pokazać mu, że on jest dla nas ważny. Zrozumieć go. Pojąć, co nim powoduje, co jest dla niego istotne, a co nie ma dla niego żadnego znaczenia. Jeśli my kochamy podróże i będziemy starali się zmotywować naszego współpracownika wizją częstych wyjazdów do ciepłych krajów, a on jest zatwardziałym domatorem, to osiągniemy efekt wręcz przeciwny od zamierzonego. Chodzi o to, żeby wzajemnie się poznać i pamiętać, że Akuna to biznes na długi czas, że budujemy tu relacje wieloletnie. Dlatego ważne jest, żeby budować je w odpowiedni sposób. Ludzie potrafią wyczuć innych, i zobaczą, że ciebie interesuje tylko czubek własnego nosa, że traktujesz ludzi jako środek do osiągnięcia twojego celu, a niejako cel sam w sobie. Prędzej czy później, choćbyś nie wiem, jak to ukrywał, choćbyś nie wiadomo, jak dobre miał metody, okaże się, że jesteś niespójny, że mówisz jedno, a tak naprawdę działasz zupełnie inaczej. Poniesiesz klęskę. Szczególnie ważne jest to na tych wysokich pozycjach. Tu już nie chodzi o to, aby prawidłowo przedstawiać nasz produkt i możliwości zarobkowe. Tu trzeba zbudować Zespół, czyli grupę ludzi, których jednoczy wspólny cel i motywuje wspólna wizja. Jeśli to ty jesteś jedyną gwiazdą, a inni tylko twoją widownią, która ma ci bić brawo, to to się źle kończy. Tacy ludzie nie będą liderami przyszłości, mogą osiągnąć tymczasowy sukces, ale to nigdy nie będą wielcy Liderzy Akuny. Ludzie będą cię szanowali tylko za to, co dla nich zrobisz. I będą szli za tobą nie dlatego, że masz ładny znaczek w klapie. Pójdą za tobą dlatego, że zobaczą, ze mogą ci ufać. A przekonają się, że mogą ci ufać dopiero wtedy, gdy pokażesz i udowodnisz im całym swoim postępowaniem, że to oni są dla ciebie ważni.

Jak to się ma do budowania relacji z samym sobą?
Przede wszystkim warto mieć dystans do samego siebie. Poczucie humoru na własny temat jest bezcenne. W Akunie nie jest nagradzane wielkie ego. Nikt nie będzie cię za nie szanował. A poza tym z ego jest jak z tarczą na strzelnicy, im jest większe, tym łatwiej w nas trafić i nas zranić. Więc we własnym interesie powinniśmy unikać „obrastania w piórka". Zawsze chętnie o tym mówię, bo sam nie jestem oczywiście wolny od takich skłonności i każde przypomnienie tych oczywistych prawd to dla mnie kolejny dzwonek ostrzegawczy. Niestety, ani znajomość celu, ani drogi do niego nie gwarantuje, że sami go osiągniemy...

Mówisz dosyć górnolotnie, czy mógłbyś podać jakiś przykład, czego warto unikać?
Proszę bardzo. Załóżmy, że zależy nam na osiągnięciu kolejnej pozycji w planie marketingowym. „Nakręcamy" naszych ludzi, żeby zrobili nam power dywizje. Roztaczamy przed nimi wspaniale perspektywy, mówimy im, jacy są wspaniali, jak w nich wierzymy, że na pewno osiągną wielki sukces, proponujemy im super promocję, jeśli wykupią dwie lub trzy kwalifikacje, a potem osiągamy swój cel i... o nich zapominamy. Znam takich, których nakręcono, a potem porzucono i już nigdy się nie podnieśli. Najprościej rzecz ujmując, trzeba być uczciwym w stosunku do innych i do siebie. Nie wolno manipulować ludźmi. Choć zabrzmi to staroświecko - należy po prostu być dobrym człowiekiem.

Można się tego nauczyć?
Oczywiście. Wszystko to wynik interakcji z otoczeniem. Jeśli żylibyśmy w otoczeniu, które nagradzałoby za brak litości i okrucieństwo, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że bylibyśmy okrutni i bezlitośni. Jesteśmy tacy, jak zostaliśmy wychowani. Obserwuję mojego dwu i pół letniego syna i widzę, że on jest jak gąbka, która chłonie to, co niesie rzeczywistość: wartości, zachowania, emocje. Na nieszczęście dzieci nie wierzą temu, co się im mówi, tylko temu, co widzą.
W networku jest tak, że nie obserwuje cię jedna para oczu, tylko setki, a nawet tysiące. Nasze czyny muszą pokrywać się z naszymi stówami. Wartości, które pomagają osiągnąć sukces w Akunie, są wartościami głęboko humanistycznymi. W Akunie wszystko zależy tylko od nas samych. Układy są czyste, Ludzie pracują z innymi tylko dlatego, ze tego chcą. Bez podtekstów. Cudowne w Akunie jest to, że można być sobą, można komunikować się w sposób otwarty. To społeczność wolnych ^niezależnych ludzi.

Będą pracować z tobą, jeśli będą mieli z tego korzyści.
A kiedy odniosą korzyść? Kiedy pracując z tobą, odniosą sukces. Kiedy ty ich poprowadzisz do sukcesu. ł tu pojawia się coś, czego nie ma w biznesie prawie nigdzie indziej. Prosta konstatacja - inni są ważniejsi od ciebie. Ważniejszy jest sukces innych niż twój. Bo twój sukces jest tylko rezultatem sukcesu innych. Wielu ludzi tak mówi, ale, niestety, nie widać tego w ich działaniach. Największymi liderami Akuny będą ci, którzy zrozumieją, że w pewnym momencie należy przede wszystkim cieszyć się sukcesem swoich współpracowników i tym, że twoja rola staje się coraz mniejsza. A to jest bardzo trudne. Moim marzeniem jest, żebym byt absolutnie niepotrzebny mojej strukturze. Co nie oznacza, że wtedy będę siedział i przybierał na wadze. Na tycie nie pozwoli mi mój przyjaciel Marek Wawrzeń-czyk! A tak na serio: może wtedy będę potrzebny mojej strukturze w Brazylii, a może w Indiach! Jeszcze przez wiele, wiele iat nie zabraknie nam nowych wyzwań. Jeszcze w tylu krajach możemy inspirować innych. Najważniejsze, żebyśmy dawali ludziom wolność, bo tylko pełnia wolności prowadzi do pełni odpowiedzialności.

Ta odpowiedzialność nie zawsze jest właściwie rozumiana.
Jeden z największych filozofów- Immanuel Kant powiedział: „Traktuj drugiego człowieka jak cel, a nie jako środek do celu". Jeśli ta maksyma stanie się dla ciebie prawem i zasadą postępowania, to będziesz działał odpowiedzialnie. Ważna jest tu rola linii sponsorowania. Bo nieodpowiedzialnością jest na przykład wymyślanie nowych, rewolucyjnych metod działania i wdrażanie ich w swojej strukturze bez sprawdzenia, czy one działają. Bez sprawdzenia ich na sobie. Za błąd lidera zapłaci nie tylko on, zapłacą ludzie, z którymi współpracuje.

Mówimy o tym, że ludzie się zmieniają. Ze ta firma daje im możliwość, że mogą pracować w zgodzie z wartościami, którymi kierują się w życiu. Jaki wpływ ma na to edukacja, proces przyswajania wiedzy i nauki? Jak to wygląda na poszczególnych poziomach?
Człowiek uczy się na wiele sposobów. Czytając. Polecam! Nawet, jeśli nie wszystko zapamiętasz. Ogromna jest rola czasopism, choćby naszego czasopisma „Zdrowie i Sukces". Ważne też, żeby przekonywać do czytania Ludzi w naszych organizacjach i promować odpowiednie książki, Bardzo liczy się własny przykład, Ludzie uczą się, obserwując innych. Najwięcej jednak uczą się działając, pracując. Jeśli coś przeczytasz, to zapamiętasz z tego, co przeczytałeś może dwa procent. Najwięcej będziesz pamiętać z tego, co sam zrobisz, z praktyki, W Akunie możemy korzystać ze wszystkich metod uczenia się. Powinieneś czytać, obserwować i działać. Możemy na bieżąco sprawdzić to, czego się nauczyliśmy. Tu nie ma teoretyków, tylko praktycy.

Musisz się uczyć, musisz też mieć świadomość, co jest ważne w życiu...
Akuna wprowadziła we mnie jeszcze jedną ważną zmianę. Żyjemy w świecie komercji, w którym promowane są zachowania, które szkodzą naszemu zdrowiu. Dla mnie ogromną rolą Akuny jest to, że zacząłem zwracać uwagę na to, co i jak jem. Akuna to grupa ludzi świadoma tego, w jaki sposób należy dbać o siebie. Tak naprawdę Alveo jest tylko przyczynkiem do zmiany swojego sposobu myślenia i działania. Piję zioła, więc nie będę palił papierosów. To byłby nonsens. Sprzeczność. Akuna promuje zachowania, które są mi bliskie. Warto o siebie zadbać. Razem z moją żoną przykładamy do tego dużą wagę. Dbamy o zdrowy styl życia. W naszym domu nie ma chipsów, lizaków ani napojów gazowanych.

Co mógłbyś powiedzieć tym, którzy właśnie rozpoczęli pracę z Akuną?
Że warto. Kiedy przyłączałem się do Akuny, pięć lat temu, była to firma zupełnie nieznana. Mato kto słyszał 0 Alveo. A teraz stało się produktem rozpoznawalnym na rynku. Niektórzy powiedzą, że to źle, że łatwiej było na początku. Tym osobom proponuję, żeby zadały sobie proste pytanie: czy lepiej być dilerem samochodów zupełnie
nieznanej, nowej marki, czy też marki, którą zna każdy. Oczywiście, nawet w Polsce minie jeszcze wiele, wiele lat, zanim Alveo będzie tak powszechnie rozpoznawalne, jak znane marki samochodów. Dziś jest ogromny popyt na nasze zioła. Bo ludzie przekonali się, ze warto zająć się swoim zdrowiem. I są w stanie przeznaczyć na to bardzo poważne środki. Ktoś, kto rozpocznie współpracę z Akuną, zyska wolność - prawo wyboru, może osiągnąć to, co chce i pracować kiedy i z kim chce. Ale musi mieć świadomość, że nic nie nastąpi od razu. Jeśli ktoś chce odnieść sukces natychmiast, to lepiej zagrać w lotto. Gdy sponsor jest odpowiedzialny, to powinien komuś, kto dopiero zaczyna, powiedzieć prawdę: „Jeśli chcesz osiągnąć sukces, to przygotuj się na dwa, trzy lata konsekwentnej pracy, ale wiedz, że z Akuną możesz tylko zyskać. Jeśli tylko jesteś uczciwy wobec siebie i innych". Nie brzmi to porywająco, ale za to otwarcie i szczerze.

Na czym polega sita Akuny?
Akuna nie może cię zmusić do żadnej zmiany. Ale może ci pokazać, w którą stronę powinieneś się rozwijać, żeby osiągnąć sukces. Akuna premiuje zachowania wspaniałe, czyste. Premiuje myślenie o innych, nawiązywanie głębokich i szczerych relacji, bycie uczciwym i otwartym. Reklamy przekonują nas, ze będziemy szczęśliwi, jeśli kupimy nowy samochód, nowy dom lub wyjedziemy na wakacje do modnego kurortu. A to nieprawda! Nasze szczęście nie zależy od tego. To, czy jesteśmy szczęśliwi, zależy tylko od nas, od naszych relacji z innymi ludźmi. Otwórzmy się na ludzi - to oni są najciekawsi. Nie samochody, czy domy. To jest to, za co kocham naszą firmę. Bo nagradza zachowania całkowicie zgodne z takim spojrzeniem na świat. Może Akuna nie zmieni ludzi w aniołów, ale może wpłynąć na zmianę ich filozofii życiowej. Jestem przekonany, że Wielkimi Liderami przyszłości będą wyłącznie ludzie, którzy przyjmą taką postawę.

Tagi: akuna praca doswiadczenie kariera




Strona niezależnego Dystrybutora nie jest własnością firmy Akuna Polska Sp. z o.o., która nie
ponosi odpowiedzialności za informacje na niej podane.