Odzyskałam wigor - wywiad

Odzyskałam wigor - wywiad



Przez trzydzieści lat Barbara przyjmowała leki, aby zwiększyć liczbę białych i czerwonych krwinek. Bez rezultatów. Trzy miesiące picia Alveo wystarczyło, aby czuła się lepiej niż po transfuzji krwi.


Tę panią przyjmiemy bez kolejki - usłyszała Barbara Ślubowska, czekając na odbiór wyników badań w Instytucie Hematologii w Warszawie. - Przestraszyłam się - wspomina. - Przyjęto mnie poza kolejnością, więc podejrzewałam najgorsze. Wyniki faktycznie były bardzo słabe. Liczba czerwonych i białych krwinek była znacznie niższa od normy. - Od dawna czułam się źle, byłam osłabiona. Miałam zawroty głowy i obniżoną odporność organizmu. Ciągle się przeziębiałam, a powrót do zdrowia, po najlżejszej nawet chorobie, przeciągał się w nieskończoność. Sądziłam jednak, że mój sian jest spowodowany nadmiarem zajęć. Jak się okazało, myliłam się – tłumaczy.

Zalecenia na trzydzieści lat
Barbarze przeprowadzono wiele dodatkowych badań. Lekarze nie znaleźli jednak przyczyn złego stanu zdrowia pacjentki. - Pojawiały się różne hipotezy - mówi Barbara. - Złe odżywianie, nieprzyswajanie lub nierozkładanie pokarmu przez organizm. Podejrzewano problemy z wątrobą lub śledzioną. Wykonano mi także USG prawie wszystkich narządów. Niestety, bez rezultatów. Przepisano mi zatem witaminę B i kwas foliowy - pięć tabletek dziennie. Na stałe zaś zalecono wizyty kontrolne, co trzy miesiące- Do tych zaleceń Barbara stosowała się przez 31 lat. Łykała tabletki i raz na kwartał odwiedzała Instytut Hematologii. Lekarze podejrzewali coraz to nowe schorzenia. Cukrzycę, astmę, nawet raka. Nie znaleźli jednak źródła choroby, a dzięki Ickom wyniki badań krwi utrzymywały się na tym samym poziomie. - Kiedy zapominałam o tabletkach, bardzo szybko odczuwałam tego skutki. Dokuczały mi senność, zawroty głowy i zaburzenia równowagi. Zdarzały się nawet upadki z utratą świadomości - wspomina Barbara. - Przyzwyczaiłam się zatem do leków. Nawet w ciąży musiałam je łykać. Przypuszczalnie przez to mój syn jest teraz alergikiem. Ciągłe osłabienie towarzyszyło mi na każdym kroku, budziłam się zmęczona i niewyspana. Brakowało mi energii do życia. Było to bardzo uciążliwe, szczególnie w pierwszych latach po urodzeniu dziecka. Mój stan bardzo utrudniał opiekę nad synkiem. Nie miałam sił wstać, gdy płakał w nocy. Nosząc go na rękach, bardzo szybko się męczyłam. Nie mogłam zająć się nim tak, jakbym tego chciała. Gdy
zaczynałam czuć się gorzej, lekarze przepisywali mi dodatkowo żelazo w zastrzykach. To było bardzo bolesne, jeden zastrzyk trwał pół godziny. Kiedy, mimo wit. B, k\ su foliowego i żelaza, liczba czerwonych i białych krwinek nadał spadała, poddano mnie transfuzji przetoczono litr krwi. Co prawda poprawiło to wyniki, wiedziałam jednak, że te zabiegi nie zlikwidują przyczyn mojej choroby. Nie sądziłam. że kiedyś odstawię leki i odzyskam chęć do życia.

Wzorcowe wyniki
W sierpniu 2003 roku przyjaciel Basi - Tadeusz Kuran - zaprosił ją na spotkanie w sprawie Alveo. - Przyjaźnimy się od ćwierć wieku i Tadeusz doskonale znał moje dolegliwości. O działaniu preparatu opowiedział mi Rafał Witkowski. Postanowiłam spróbować i na początek kupiłam jedną butelkę. W domu podjęłam decyzję, że na jakiś czas zrezygnuję z leków. Zaryzykowałam. I - jak się okazuje - z powodzeniem. Po miesiącu stosowania preparatu Barbara zrobiła badania kontrolne. Wyniki były lepsze od poprzednich. - Pani doktor pochwaliła mnie za regularne przyjmowanie tabletek. „Od czterech tygodni nie połknęłam ani jednej. Piję tylko Alveo" - wyjaśniłam jej. Trzy miesiące później Barbara sama czuła, że kolejne wyniki będą jeszcze lepsze.
- Moje dolegliwości powoli ustępowały, nareszcie się wysypiałam. Rozpierała mnie energia, a zmęczenie i osłabienie zniknęło bezpowrotnie. Kiedyś nie mogłam wstać wcześnie do pracy, ciągle się spóźniałam. Dziś pobudka nawet o 4 rano nie jest dla mnie problemem. Po trzydziestu latach przyjmowania leków odczulam silną detoksykację. Na ciele miałam swędzącą wysypkę. Szczególnie dokuczliwa była na dłoniach i przedramionach. Mój organizm pozbywał się toksyn. Byłam bardzo zadowolona. Pani doktor, widząc kolejne wyniki, była zaskoczona. Nigdy wcześniej nie miałam tak dużo czerwonych krwinek. Nawet po transfuzji badania wypadły gorzej. Zamiast kwasu foliowego i witamin zapisała mi ...Alveo. - W takim tempie za trzy miesiące będzie pani okazem zdrowia - usłyszałam. - A ja właśnie już tak się czuję! Od roku nie chorowałam na grypę. Zapomniałam także, co to katar i przeziębienie. Poprawiła mi się cera, schudłam 5 kilo i jestem pełna wigoru.

Tagi: zdrowie ziola alveo fakty




Strona niezależnego Dystrybutora nie jest własnością firmy Akuna Polska Sp. z o.o., która nie
ponosi odpowiedzialności za informacje na niej podane.